Urszula

Odpowiedź forum utworzona

Wyświetlanie 15 wpisów - od 271 do 285 (z 368 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: Akwarystyka #3921
    Urszula
    Uczestnik

    Wydaje mi sie, ze w tym po drodze na Bentley tez beda jakies artykuly i rybki.
    Najbardziej w pamiec wbily mi sie kroliki, ale to dosc duzy sklep, wiec powinno chyba cos tam byc w temacie.

    w odpowiedzi na: Fabryka kwiatów #3908
    Urszula
    Uczestnik

    Ach, uroki pracy przez agencje.
    Na jedyna, ktora nie moge narzekac byl Spring Personnel.
    A ja bym na miejscu ludzi oszukiwanych przez agencje mowila o tym glosno. Im wiecej ludzi o tym mowi, tym lepiej.

    w odpowiedzi na: Ubezpieczenie samochodu #3899
    Urszula
    Uczestnik

    My ostatnio dostalismy odnowe za ponad 3000 od pewnej firmy, ktorej nazwy nie wspomne 😉 W Tesco znalezlismy ubezpieczenie za £790. Tyle, ze third party. Kiedy stara firma sie o tym dowiedziala tez dala nam ta sama cene za fully comprehensive 😀 Milo z ich strony.

    w odpowiedzi na: Ubezpieczenie samochodu #3894
    Urszula
    Uczestnik

    Ostatnio coraz wiecej ludzi ubezpiecza sie w Tesco. Czesto maja najnizsze ceny.

    w odpowiedzi na: Pediatra #3882
    Urszula
    Uczestnik

    A z mojego doswiadczenia powiem, ze tutaj trzeba lekarzy 'cisnac’ i upierac sie przy swoim zdaniu, domagac potrzebnych testow, bo inaczej, sami z siebie, niewiele pomoga.
    Jak by sie zaglebic w rozne stany chorobowe opisywane na stronie NHSu, mozna znalezc tez informacje, ze na takie, czy owakie badania sie nie wysyla, chyba ze zachodzi wyrazne podejrzenie danej choroby. Wszystko sie rozbija o kase. Niektore testy po prostu sporo kosztuja. Zatem trzeba sie upierac, wspomniec o tym, ze placie sie NIN i to nie male kwoty. Zatem pomoc lekarska nam sie nalezy.

    w odpowiedzi na: Opinie na temat secondary schools #3866
    Urszula
    Uczestnik

    Ja bym spytala w tej szkole, czy boja sie o to, ze obcokrajowiec bedzie mial wyksztalcenie na wyzszym poziomie, niz Anglicy.
    Poki glosno nie mowimy o gorszym traktowaniu, czasami mozna by rzec, dyskryminacji, widac roznice w podejsciu do 'swoich’ i 'obcych’.
    To samo tyczy sie niektorych zakladow pracy.

    w odpowiedzi na: Pilnie potrzebuję pracy #3842
    Urszula
    Uczestnik

    [b]Mateusz R napisane:[/b]
    [quote]No dobrze bo na necie było napisane Doncaster/Scheffield więc myślałem że lotnisko w Scheffield jest. Chodzi mi generalnie o to czy dostanę się autobusem pociągiem czy czymkolwiek z lotniska do Barnsley. Lądowanie jest ok. 20.30 czasu angielskiego więc czy w tych godzinach można się jakoś dostać transportem publicznym? 🙂 :)[/quote]

    Bus
    (1h 15m)
    Leave20:45 Finningley, Robin Hood Airport Terminal/Terminal Stand 1, 46338 Service NumberX19 Provider Stagecoach Yorkshire (BND) RouteRobin Hood Airport – Barnsley – Doncaster
    Arrive22:00 Barnsley Centre, Barnsley Interchange

    w odpowiedzi na: Pilnie potrzebuję pracy #3834
    Urszula
    Uczestnik

    [b]enilop napisane:[/b]
    [quote][b]Mateusz R napisane:[/b]
    [quote]Lecę samolotem do Scheffield i z chcę się później dostać do Barnsley więc czym jak nie pociągiem czy autobusem?[/quote]

    No tylko ze lotnisko jest w Doncaster, a nie w Sheffield.
    Ale wpisana ma lokacje Doncaster/Sheffield 😉

    w odpowiedzi na: Pilnie potrzebuję pracy #3828
    Urszula
    Uczestnik

    [b]Kryspin napisane:[/b]
    [quote]Ja po dwóch tygodniach szukania mogłem iść w trzy różne miejsca pracy przez 3 różne agencje. W jednej pracy bełem 3 dni i mi sie nie spodobało, poszedłem zaraz potem do Asosa i tam postanowiłem na razie zostać, do 3 pracy już nie poszedłem. Nie mam za dużego doświadczenia w szukaniu pracy ale na pewno trzeba znac solidne podstawy angielskiego, przy szukaniu pracy trzeba troche pojeździć po agencjach i firmach po formularze i powinno to sie robić samochodem, trzeba troche podzwonić (za mnie podawał sie kolega który zna lepiej angielski) i trzeba mieć jakąś pomoc bo samemu to na 100%lipa. Wydaje mi sie też że agencje chetniej przyjmują świerzaka prosto z polski niz kogoś kto jest tu juz kilka lat i tuła sie z agencji do agencji i nie zaczepił sie nigdzie na stałe bo to w sumie źle o takim człowieku świadczy a nowemu dają szanse – to jest moje zdanie, może sie myle. Moi wszyscy znajomi po dwóch latach wszyscy mają kontrakty ale wszyscy cieżko pracują nie opuszczajac ani jednego dnia.
    Zobaczymy jak bedzie ze mną:)[/quote]

    A czasami wola swierzaka, bo nie ma za wielkiego pojecia o pracy i swoich prawach i, najczesciej bardziej sie stara, by pozniej nie musiec znowu sie meczyc szukajac kolejnej pracy.

    A jak sie ma male dziecko, to podonie, jak z byciem w ciazy-po co zatrudniac osobe, ktora co chwile bedzie sie zwalniac, bo to jasne, ze taki maluch co chwila np. moze chorowac.

    Jesli chodzi o mnie, to nie szukalam pracy przez agencje. Zaczelam sie rejestrowc, kiedy nigdzie indziej nie moglam znalezc pracy.
    Bedac w ciazy i juz po urodzeniu dziecka, w kazdej rozmowie o prace (wiele ich nie bylo jednakze), kiedy przyznawalam sie do ciazy, lub, ze mam male dziecko, od razu pracodawca wspominal o ogromnej liczbie kandydatow z wiekszym, niz ja, doswiadczeniem.

    Co do Nexta, to jeszcze rekrutuje tam Meridian i ostatnio widzialam Blue Arrow.

    w odpowiedzi na: Pilnie potrzebuję pracy #3817
    Urszula
    Uczestnik

    W Barnsley jest jeszcze fabryka mebli-Symphony. Do niej rekrutowal Flame-teraz Solisburys Solution. Oni maja siedzibe w Wakefield, ale zatrudniaja tez do Nexta.

    w odpowiedzi na: Pilnie potrzebuję pracy #3812
    Urszula
    Uczestnik

    To ja z wlasnego przykladu moge powiedziec, ze mozna byc bez pracy szukajac nawet 9 miesiecy. Po tym, jak stracilam prace, kiedy zaszlam w ciaze, nie moglam nic znalezc. W koncu przestalam szukac, bo ciezarnej nikt przyjac nie chcial. Kiedy moj maluszek skonczyl 6 miesiecy, zaczelam zowu szukac. Wysylalam srednio CV do 10 pracodawcow tygodniowo. Na koniec zaczelam chodzic po agencjach. Po 9 miesiacach szukania, przyjeli mnie na Racecourse, jako kelnerke. Po 2 minutowym interview :laugh: Widac przyjmowali kazdego, jak leci. W koncu jednak poszlam do fabryki, przez agencje, bo obslugiwanie tych 'kulturalnych’ pan w kapelutkach i nawalonych panow, jakos mi nie lezalo.
    Dodam, ze moj angielski nie jest cienki, ale za wiele znajomosc jezyka mi nie pomogla. Do wszystkiego trzeba miec szczescie.
    Teraz pracuje w takiej jednej firmie i nie moge podzielic entuzjazmu, co do Anglikow pracujacych z nami. Polacy akurat sie nawet niezle trzymaja razem.

    w odpowiedzi na: Pilnie potrzebuję pracy #3800
    Urszula
    Uczestnik

    Niestety z wiekszoscia agencji jest tak, ze pracuje sie dla nich, a potem tzreba sie o swoja kase upominac.

    w odpowiedzi na: Pilnie potrzebuję pracy #3787
    Urszula
    Uczestnik

    Nie martw sie, ja znam niezle angielski i tez mam zawsze problem ze znalezieniem pracy.
    Moze idz do agencji Meridian. Znow ostatnio przyjmowali do Nexta. Dziewcyna, ktora zajmuje sie rekrutacja jest Polka.

    w odpowiedzi na: MOJA Pierwsza praca w UK #3768
    Urszula
    Uczestnik

    O ile wiem, to np. taka agencja jak Blue Arrow zaakceptowala polska licencje na wozki widlowe. Mialam dla nich pracowac w DHLu i akurat razem ze mna induction mialo paru chlopakow, m.in jeden Polak wlasnie z papierami na wozki, kurs robiony w Polsce. Powiedzieli mu, ze te papoery sa ok i prace dostal. Wczesniej tez pracowal w innym miejscu i tez mu ta licencje zaakceptowali.

    w odpowiedzi na: praca w Next #3736
    Urszula
    Uczestnik

    Oraz liczenie wieszakow 😉

Wyświetlanie 15 wpisów - od 271 do 285 (z 368 w sumie)