Mateusz
Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
Mateusz
UczestnikHej moglabys mi wyslac namiar na nia?
Mateusz
UczestnikI znow to samo… niby niewinny topic gdzie tu dobrze zjesc i mniej wiecej w polowie zaczyna sie debata o tym ze ktos podstawiony, ze nie ma smaku ze gowno wie i ze ma gronkowca. Polactwo…
Co do restauracji >>>
Polska Kuchnia = City , jesli chodzi o ceny, jakosc posilkow i wielkosc porcji.
Tola > Mimo ze taniej to moim skkromnym zdaniem 🙂 cena nie adekwatna do porcji, aczkolwiek jestem glodomorem i moge sie mylic schab cienki jak gazeta, coz dziury w zebach to moze i pozatyka. Co do jakosci 4/5.Brakuje mi tylko niedocenionej restauracji przy polskim sklepie z miesem „u Ewy”. Moze ja ze zareklamowali ale tam to bylo to! za 4.20 dostawalem 2 razy wieksza porcje!! z wielkim kawalkiem miesa, ziemniakow czy co tam sobie zazyczylem i surowek. Malo tego – koles oferowal abonamenty na 5 dni za 20 funtow i to z dowozem do domu za darmo!!! Do jakosci przyrzadzonych potraw tez nie mozna bylo sie czepic – chociaz jestem wybredny to zawsze bralem to co akurat mieli w special of the day i nigdy nie bylem zawiedziony. W przeciwienstwie do powyzszych.
Mateusz
UczestnikMoja oferta to cos w stylu ogloszenia na polskim sklepie, a oplaty sa 'voluntary’ 🙂 Sam naszukalem sie ubezpieczenia i wiem jak to moze uprzykrzyc zycie, wiec jako osoba doswiadczona chce pomoc. A jak nie to nie !:)
Mateusz
UczestnikTak, oczywiscie doceniam opinie negatywne – jako sceptyka duzo bardziej cenie je od tych 'lukrowanych’ tylko ze mnie potencjalnego klienta, interesuje konkretna wypowiedz ktora bedzie trzymac sie tematu. Przepraszam za cynizm ale nie do twarzy mi bez wlosow 🙂
Mateusz
UczestnikPomoge w znalezieniu najtanszego ubezpieczenia 😉 Tanio!!! Nie bedziecie zalowac.
Mateusz
UczestnikPS
Wiem ze na tym forum jest juz topic o fryzjerach ale na 6 stronach mozna dostac tylko jeden kontakt i poczytac jak panie rzucaja w siebie blotem insynuujac podstawionych agentow, oskarzajac sie o kradzieze i bog wie co jeszcze, co osobiscie mnie nie interesuje jako ze juz dzisiaj poogladalem w11 🙂
Mateusz
Uczestnikhehe… zamiast mertorycznej dyskusji do wybrania dobrej uslugi wywiazala sie pogadanka na temat kto kogo okradl kto jest podstawionym agentem i kto bedzie strzygl psy i palil koty :D…….. jakie to …. polskie..
chyba pan moderator ma to forum w dupie ?
swoja droga… tez szukam dobrego fryzjera – obojetne mi czy to bedzie polak angol czy ciapak bo wyprobowalem juz paru (tez panie pseudo-fryzjerki z naszych salonow) i kazdy nie dorasta do piet kolesiom ktorzy strzyga za 10 zl w polsce.
Wiec jesli, panowie macie kogos pewnego to dajcie namiar prosze bo dzisiaj znow musialem sie ogolic na lyso po wizycie u debila.
Mateusz
UczestnikBron bozia…
No wiec ludziska, swoja przygode w tamtym miejscu zaczelem na wakacjach kiedy jeszcze ten magazyn byl pod skrzydelkiem DHLa, a zewnetrzne firmy podnajmowaly sobie strefy (kazda miala kilka alejek + goods in/out). Ja trafilem, na szczescie do La senza gdzie bylo super. Dobra praca super szefowie i normalni ludzie – wszyscy przez agencje temps ktora serdecznie polecam.
Range juz wtedy byl straszny. Nie wyrobienie 'normy’ ( :)) ) 2 razy wiazalo sie ze zwolnieniem bez gadania. Team ledarzy etc – chamy nie z tej ziemi, a placa nizsza o 2f/h od naszego kontraktu z LS 🙂 Mozecie sie domyslac jaki mielismy ubaw. Ale niestety…
Range’ owi spodobala sie lokalizacja i postanowili wykupic (?) ten magazyn on DHLa. Nam zaproponowano przejscie do jednej z agencji – Prime Time. I tutaj zaczyna sie smiechawa. Pani Katie z tejze agencji dokladnie 6 razy zapominala ze mam licencje na wozki i skoro juz musze to chcialbym sie na nie wlasnie dostac. Troche jej sie nie dziwie, bo okazalo sie ze wszystkie wozki zabral ze soba DHL i zostawili tylko troche paleciaczkow (magazyn jest wielkiiii – wyobrazcie sobie lazenie przez 8 godzin 6 razy w tygodniu dobrym tempem, w koncu caly czas obowiazaywala zasada 2 niewyrobien norm 🙂 Nie dosc ze zapominala zrobic kopie moich licencji to zapomniala tez zrobic to z paszportem NIN etc.. 🙂 co zdarzylo mi sie 1 raz w ciagu mojego 6 letniego pobytu w anglii.
Co do ludzi – wiekszosc to Anglicy z okolicznej wioski Thorne i jeszcze jakies tam.. czyli najgoszy element angielski – niemyjacy sie zacofani ludzie ktorzy przez caly czas mogliby gadac tylko o tym co sie dzieje w tej firmie…Znalazloby sie pewnie jeszcze pare smiesznych epizodow, ale niestety slabe nerwy i zdrowy rozsadek kazaly mi zrezygnowac z tej pracy po neicalym tygodniu 🙂
Podsumowujac – o ile sie nic nie zmienilo, jestes normalnym czlowiekiem to tam sie nie odnajdziesz, jesli zas jestes koniem kochasz pikowac i nie przeszkadza ci fetor potu to zrobisz tam blyskotliwa kariere!!!Pozdrawiam.
-
AutorWpisy

