Urszula
Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
Urszula
UczestnikNiedaleko Wheatly jest las-rezerwat przyrody, park, czy jak to nazwac i tam tez mozna znalezc sporo grzybow. Jeden gatunek, ale przynajmniej nie pieczarki 😉
Urszula
UczestnikJesli mamy materialy do nauki po angielsku, to potem zdanie egzaminu to pryszcz. Teorii mam na mysli. Przeciez w zestawie do nauki jest plytka z pytaniami identycznymi, jakie padaja na tescie. Chcac nie chcac, czlowiekowi sie w banke one raczej wbija i bez wybitnej znjaomosci j. angielskiego.
Urszula
UczestnikCzy jest potrzebny-obowiazkowa, powiedzialabym, powinna byc znajomosc chociazby podstaw, jesli wyjezdza sie za granice do pracy. Potem mozna jezyk rozwijac, zwlaszcza, ze jest tu sporo mozliwosc nauki. Ale na podstawie wielu przykladow musze stwierdzic, ze nie jest potrzebny. Mnostwo ludzi zna kilka slow i jakos sobie radzi pzrez wiele lat. Ze czasem musza komus placic za zalatwianie nawet prostych spraw, to coz z tego 😉
Urszula
UczestnikA czy ja napisalam inaczej?
Poza tym nie tylko Next tu istnieje. Mozna znalezc prace w innym miejscu.Urszula
Uczestniknika napisane:
[quote][quote]Tylko tyle wiem, ze ceny zabojcze. JA tam wole juz chodzic do swojej osiedlowej przychodni.[/quote]
Widzialam ceny na stronie internetowej. Sa wysokie to prawda. Dlatego chcialabym wiedziec czy warto. Problem jaki mam z angielskim lekarzami jest taki, ze kiedy pytasz o jakies badania to patrza na ciebie jak na wariata bo „niby po co ci to ” Mam tu na mysli np badania przed ciaza, czy masz dobry poziom prolaktyny i inne. Oni tego tutaj nie robia i zdziwieni sa dlaczego o to pytasz.Zreszta nie tylko o ciaze tu chodzi, nawet zwykla wysypka na twarzy. Ja osobicie musialam odwiedzic 2 lekarzy zeby wkoncu dali mi cos co zacznie dzialac.
Jedyna poztywna strona to ze sa mili:) heheBede wdzieczna za jakies info na temat tych polskich przychodni.[/quote]
To fakt, ze patrza na Ciebie, jak na UFO, kiedy domagasz sie jakichs testow, ale jak sie uprzesz, to je robia.
Na polskich lekarzach zawiodlam sie juz mieszkajac w Polsce. W kraju 'domagali’ sie lapowek, a tutaj legalnie ciagna kupe kasy.
Ja sie wybieram ze swoimi niewyleczonymi dolegliwosciami do tutejszej przychodni. Zobaczymy, czy mi pomoga.
Co do tej przychodni w Manchesterze, to kolezanka mi mowila o jakiejs kobiecie, ktorej akurat nie za bardzo pomogli w tym miejscu. Do tego stracila kase na dojazdy.
Mysle, ze najlepiej przekonac sie samemu.Urszula
UczestnikTo chlopaka podbudowaliscie, nie ma co.
To neiparwda, ze nie mozesz sie ubiegac o prace, chocizaby w Next’cie, bezposrednio, bez agencji. Tylko, jesli nie masz doswiadzczenie w pracy w Anglii, to moze byc ciezko.
Ja teraz pracuje dla Springa- i pzryznam, to jedyna agencja, z ktora nie ma zadnych problemow.
Teraz wiele agencji sie oglasza, zatrudniaja do magazynowi i fabryk. Wiec praca jest.
Angielski mozesz podszlifowac w College chociazby. To prawda, ze tutejsza angielszczyzna niewiele ma wspolnego z kasiazkowa, ale wszedzie tak jest. Co region, co dzelnica, to ludzie mowia inaczej. I tak lepsze Doncaster, niz np. Glasgow. Kiedys opgladalam taki program o mlodzoezowych gangach stamtad. Do wypowiedzi niektorych byly napisy, tak fajnie gadali. A program byl na jakims angielskim kanale.Urszula
UczestnikTylko tyle wiem, ze ceny zabojcze. JA tam wole juz chodzic do swojej osiedlowej przychodni.
Urszula
UczestnikJa chodzilam wlasnie do Agnieszki na Bentley, ale ona juz tam nie pracvuje. Jest tam jeszcze jedna Polka, z tego co wiem.
-
AutorWpisy

