Nowe fakty w sprawie morderstwa Adama Szurgocińskiego.

Jak usłyszeli przysięgli na ostatniej rozprawie w Sheffield, mieszkający w Doncaster Polak został fałszywie posądzony o kradzież i został ciężko pobity przez swoich rodaków w wyniku czego zmarł w szpitalu.

 

Russel McIntyre powiedział na rozprawie, że to on wkradł się do domu przy Jubelee Road w Doncaster zamieszkiwanym przez Mateusza Halaburę skąd ukradł prawie 3000 funtów w gotówce, worek marihuany wielkości połowy piłki nożnej oraz rower. McIntyre powiedział, że dostał się do mieszkania przez otwarte okno w kuchni  a gotówka (ok 2600 funtów w banknotach i ok 200 funtów w monetach) oraz marihuana schowane były w szafce kuchennej. Przysięgli usłyszeli też, że wszystkie pieniądze McIntyre wydał na narkotyki klasy A, marihuanę spalił ze znajomymi a rower sprzedał w jednym ze sklepów w Doncaster.

Halabura odkrył kradzież, 14-go września 2014 roku. Myśląc, że Szurgociński stał za kradzieżą Halabura uzgodnił ze znajomymi (również oskarżonymi w sprawie) aby wszyscy spotkali się z Adamem Szurgocińskim w mieszkaniu przy Jubilee Road gdzie 'wezwany’ przez nich Polak został ciężko pobity po czym zmarł w szpitalu w Doncaster. Jak się też okazało Szurgociński znał swoich oprawców z kręgów narkotykowych jako że, sam rozprowadzał amfetaminę na ulicy jak podaje Doncaster Free Press.

Rafal Palinski (29 l.) mieszkający przy Fenland Road w Thorne, Jaroslaw Owczarczyk (20 l.) mieszkający przy Raby Road, Sebastian Mariusz Gurski (30 l.) mieszkający przy Ramsden Road oraz Mateusz Halabura (25 l.) i Pawel Wegorzewski (20 l) mieszkający przy Jubilee Road nie przyznają się do morderstwa. Dariusz Bogusz przyznał się do zarzutu utrudniania śledztwa.