Maciej

Odpowiedź forum utworzona

Wyświetlanie 3 wpisów - od 1 do 3 (z 3 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: Polscy mechanicy w Doncaster #2824
    Maciej
    Uczestnik

    Swietnie i tak trzymaj. Post byl ku przestrodze. Pozdrawiam.

    w odpowiedzi na: Polscy mechanicy w Doncaster #2821
    Maciej
    Uczestnik

    Widac po prostu miales wiecej szczescia niz ja. Mnie mechanik Tomek delikatnie mowiac potraktowal nie profesionalnie. Podobnie jak mojego znajomego. Nigdy nie zaprowadzimy do niego aut i tyle. Stracil klientow i sam sobie zrobil opinie. Tyle. Ja sam teraz juz nie bede eksperymentowal w przyszlosci – albo warsztat Pawla i Lukasza albo angielski mechanik – ot chociazby Kwik Fit. Odpowiedz do moderatora na zamkniety juz temat CO MYSLICIE O POLSKICH MECHANIKACH W DONCASTER: Ciekaw jestem jak Ty bys zachowal sie w mojej sytuacji? Facet mial byc w warsztacie – nie bylo go, pozniej mial oddzwonic i poinformowac o cenie i terminie odbioru auta – nie zadzwonil. Kiedy wreczcie po wielu probach udalo sie do niego dodzwonic nadal cos macil. A moje auto mial juz w warsztacie. Wiec co, mialem moze z nim grzecznie rozmawiac? Uslyszal co o nim mysle i auto od niego zabralem. Cale szczescie ze nie zdazyl nic przy nim zrobic. Napisalem posta zeby przestrzec innych. A jak mialbym zamiar sie skarzyc to dzieki za rade ale sam dokladnie wiem co moglbym zrobic. Posta napisalem zeby przestrzec innych, zeby po prostu uwazali. Rowniez i dla mnie temat jest juz zamkniety. Pozdrawiam moderatora i forumowiczow.

    w odpowiedzi na: CO MYSLICIE O POLSKICH WARSZTATACH W DONCASTER #2814
    Maciej
    Uczestnik

    Witam. Chcialbym przestrzec przed ” fachowcem ” o imieniu zaczynajacym sie na T a majacym warsztat na poczatku Balby – od strony centrum. Bylem umowiony ale szanowny pan fachowiec byl nieobecny o umowionej porze. Poprosil mnie o zostawienie auta i wrzucenie kluczykow przez dziure w drzwiach!!! Nie potrafil mi tez powiedziec ile naprawa bedzie kosztowala. Banalna sprawa – wymiana tarcz hamulcowych i klockow. Marka, model itp byly mu doskonale znane. Bo przeciez sie umawialismy. No coz, zostawilem auto, ” spec ” mial do mie oddzwonic, poinformowac o cenie i terminie odbioru auta. Mial ale nie oddzwonil. Wiec dzwonilem ja. Telefon odebral dopiero za ktoryms tam razem. Wkurzylem sie i auto zabralem. Kto tu jest klientem, komu powinno zalezec?! Stracilem tylko czas i nerwy. A znajomy przestrzegal mnie przed nim. Sam kiedys zaplacil kase za naprawe auta. Tyle ile bylo umowione. Po czym fachowiec po paru godzinach poinformowal go ze to co zaplacil to koszty czesci a nalezy sie jeszcze za robocizne. Po paru godzinach sobie przypomnial!!! Grube slowa cisna mi sie na usta…

Wyświetlanie 3 wpisów - od 1 do 3 (z 3 w sumie)