Agnieszka
Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
Agnieszka
UczestnikJa pracuje 2 miesiące, dziś bez spieszenia się zrobiłam 112%. Ale może to tylko kwestia sposobu pakowania, w każdym razie jak widać na Twoim i moim przykładzie normy nie są takie niemożliwe 🙂 Ludzie na pernamencie nie robią może więcej niż 100, bo bonusy są tylko od 85 do 100%, powyżej stu już więcej nie płacą.
Agnieszka
UczestnikNa packingu normy są do wyrobienia, zresztą jeśli ludzie po 4 tygodniach robią po 140%, a wymagane jest zrobienie 85% normy to liczby mówią chyba same za siebie. Nogi przyzwyczajają się, z tego co wiem, to w większości takich miejsc się chodzi lub stoi, więc czego się lepszego spodziewać? Praca siedząca to tylko w biurze 🙂 Atmosfera jest ok. Jestem w Anglii od 5 lat i pracowałam w różnych miejscach, a tam naprawdę nikt na nikogo nie krzyczy. Ale albo chce się pracować, albo tylko zarabiać… 🙂
Agnieszka
UczestnikTrochę przesadzacie, nawet więcej niż trochę.
Agnieszka
UczestnikA przez jaką agencję jeśli można wiedzieć?
Agnieszka
UczestnikJa właśnie czekam na QTS, wysłałam im swoje kwalifikacje z Polski. Z certyfikatów językowych mam tylko ESOL level2, ale chyba cos jeszcze będę robić, bo chcę tu iść na studia, a podobno jest jakiś certyfikat wymagany dla obcokrajowców, a z tego co widzę to z polskimi kwalifikacjami się tu raczej nie dorobię, bo nawet oferty pracy dla studiujących osób są lepsze niż dla tych wykształconych zagranicą. W szkole byłam tu do tej pory tylko raz przez agencję jako general cover. Słyszałam, że wolontariat daje dobre doświadczenie, ale niestety nie mogę sobie pozwolić na niego, bo mam córeczkę i muszę zarabiać.
Agnieszka
UczestnikByłam do tej pory tylko raz przez agencję, więc to moje początki. Patrzyłam właśnie na stronie councilu, jest parę ofert, jutro wypełnię aplikację. Masz jakieś angielskie kwalifikacje, czy tylko polskie?
Agnieszka
UczestnikWitam. Ja jestem nauczycielką, skończyłam Uniwersytet Pedagogiczny w Polsce ze stopniem magistra i specjalizacją w nauczaniu. Próbowałam znaleźć tu pracę jako nauczycielka. Mam uznanie kwalifikacji z Naric, zarejestrowała mnie tylko jedna agencja i dali mi śmieszną stawkę 42 funty za dzień za general cover. Czekam jeszcze na Qualified Teacher Status i będę póbowała dostać się sama do jakiejś szkoły, jeśli to wogóle możliwe bez pośrednictwa agencji.
Agnieszka
UczestnikChodziłam do Fitness First, ale pozostał mi średnie wspomnienia i pieniądze, których nie oddali mi do dziś. Miałam wykupionego trenera, który po wyjeździe na urlop, oświadczył sms’owo że niestety nie wraca juz do pracy (z przyczyn osobistych podobno) i ze skontaktuje się i rozliczy listownie. Do dzis wiecej informacji od niego nie otrzymałam. Telefonu nie odbierał i nie odpisywal na smsy. Siłownia poinformowała mnie, ze nie bierze odpowiedzialności za trenerów, poniewaz oni pracuja na self employed,ale nie mogą mi podac jego adresu. Kiedy po paru miesiacach postraszylam ich prawnikiem, po roku czasu odezwala sie do mnie jakas trenerka, ze chciala by ze mna odrobic zalegle zaplacone sesje (takie treningi z pewnością sa bardzo efektywne…) Ładnie jej odpisałam, ale dość dobitnie, co o tym myślę. Ja juz bym więcej tam nie poszła, ale jak kto woli.
-
AutorWpisy

