[quote=”strus” post=1869]A ja tam wole „U Andrzeja”. zwłasza teraz w nowym sklepie. Asortyment największy i najbardziej bogaty ze wszystkich sklepów w okolicy. Dużo miejsca, wygodnie i czysto.
Zawsze wszystko jest dostępne i za rozsądne pieniążki ![/quote]
. 🙂
Nie lubie u Andrzeja kupowac, wlasnie przez aroganckiego i opryskliwego wlasciciela.
„Ewa” sie zespula. Pamietam czas kiedy ja otworzyli i bylo multum wszystkiego do wyboru. Teraz niestety, asortyment okrojony i beznadziejny wybor wedlin. Niestety nie dalej jak wczoraj kupillam kilka kabanosow i byly podstarzale, bo az wylazla sol na nie… Skora tez juz przeschnieta. Miesko sie jeszcze broni… 😉
No i zgadzam sie ze wszystkimi-nie widac wagi, kasy fisk. i nie wiadomo co i jak jest wazone. Powiedzialysmy o tym panu P. , ale on sie tylko ironicznie rozesmial na slowa mojej kolezanki, ze zaplacila duzo, a ma malo w siatce i ze niewiadomo jak to bylo liczone…
Ej, wole isc do „czerwonego sklepu”, jasno, czysto i klarownie, a przede wszystkim swiezo. 😉