Sklep Miesny ,,u Ewy”
Polacy w UK, Polonia w Anglii – Doncaster.pl › Fora › Polskie forum – Polonia w Yorkshire › Hyde Park – Różne tematy › Sklep Miesny ,,u Ewy”
- Ten temat ma 45 odpowiedzi, 23 głosy, a ostatnio został zaktualizowany 13 lat, 7 miesięcy temu przez
Hexa.
-
AutorWpisy
-
18th czerwiec 2012 o 5:59 am #4465
aaania2
UczestnikCiezko jest zrozumiec to ze pojde do byle jakiego angielskiego sklepiku i nigdy nie trafie na przeterminowane jedzenie, jak ide do polskiego to musze bardzo uwazac. Co prawda nie robilam zakupow w Enklawie ale zdazylo mi sie kupic np 2 tyg przeterminowane drozdze lub mieso po prawie miesiecznej dacie po terminie w sklepie u polaka. Kupuje tam co musze a jak nie musze to omijam z daleka bo przez moja czysta nieuwage moge sie poprostu zatruc. Nie wiem skad takie traktowanie klienta ze strony wlascicieli, ale jak nie szanuja nas… to nie bedziemy dawac im zarobic. Czasem kupuje produkty w Dony Market i pomimo kiepskiego wystroju zawsze bylam zadowolona.
18th czerwiec 2012 o 6:04 am #4467Urszula
UczestnikJa kiedys trafilam w Tesco na przeterminowane 4 miesiace 'Pawelki’.
18th czerwiec 2012 o 6:13 am #4469aaania2
UczestnikBo polskie hehe
18th czerwiec 2012 o 6:19 am #4470aaania2
UczestnikW takim Tesco przynajmniej reklamowac mozna… Moja znajoma kupila przeterminowane mieso w jednym z polskich sklepow a ze to nie byl
pierwszy raz… z bojowym nastawieniem poszla zlozyc reklamacje. Wlasciciel sklepu z usmiechem na twarzy odburknal ze nastepnym razem bedzie uwazniej sprawdzala daty :laugh: Ja sie smialam ale ona malo sie nie poplakala z nerwow.18th czerwiec 2012 o 8:18 am #4471Urszula
UczestnikKiedys znajoma kupila polski produkt w Tesco. Nie byl przeterminowany, ale podobno byla promocja na niego, ale przy kasie juz nie. Chlopak z kasy przeszedl sie zobaczyc i okazalo sie, ze ktos zapomnial zdjac promocyjne ceny. Oddal za to dwa razy tyle ile produkt byl wart. Tak dowiedzielismy sie, ze Tesco oddaje podwojna wartosc reklamowanego produktu, jesli wina lezy po ich stronie.
Ale to fakt, ze na polskie produkty trzeba uwazac w kazdym sklepie. Nie wiadomo w jaki sposob jest transportowane i ile czasu zalega gdzies w magazynach, czy ciezarowkach, ktore wiaza ten towar.
Wspomniane przeze mnie ciastka wygladaly jak by lezaly gdzies dluzszy czas w brudnym kacie przygniecione przez jakis wiekszy ciezar. Skusil mnie do kupna tylko nowy smak, ktorego dotad nie probowalam. Zezarlam te ciastka, bo tydz po dacie mnie nie przeraza. Jednak na polce juz taki produkt nie powinien lezec.19th czerwiec 2012 o 12:42 am #4474michal
UczestnikNa poczatku kiedy ten sklep bykl otwarty bylo ok milo i swieze miesa. teraz to juz jest porazka i polecam wszystkim zakupy na markecie w centrum u Ewy obsluga nie mila panie zawsze nakladaja wiecej i a jak poprosisz zeby odjela to ma mine jak bys cos zlego powiedzial. odradzam zakupy w tym sklepie
19th czerwiec 2012 o 5:20 am #4476Edyta Walasik
UczestnikTak czytam sobie Wasze opinie i podzielę sie rowniez swoimi uwagami.
Sklep miesny „U Ewy” – sama osobiscie nigdy nie trafilam na nieswieze mieso lub wedline. Panie zawsze wazyly tyle ile poprosilam. Rzadko tam chodze, bo nie mieszkam w centrum, wiec mona opinia dotyczy 3 razy w tym sklepie.
Enklawa – nigdy nie trafilam na product przeterminowany lub nieswiezy. Fajna i mila obsluga, zawsze mozna sprobowac wed line, ktora chce sie kupic. Produkty po dacie, sa na osobnej polce i to nie sa produkty mleczne czy wedlina, tylko jakes ciastka, sosy itp.
Co do reklamowania produktow, to trzeba miec troche odwagi i nie kulic ogona pod siebie tylko jesli trafilismy na nieswiezy product to trzeba go reklamowac. Czasami kolo siebie kupuje piersi z kurczaka w „polskim sklepie” trafilo mi sie, ze po przyjsciu do domu odkrecalam woreczek i zapaszek byl nieprzyjemny. Do sklepu wrocilam, pan wymienil na swieze albo oddal kase. Nie spotkalam sie jeszcze z niemilym traktowaniem.
Moze my badzmy milsi dla siebie a nie burakami i bedziemy obslugiwani jak należy.
19th czerwiec 2012 o 7:22 am #4482Monika
Uczestnikmysle ze malaya ma racje w tym co pisze..
19th czerwiec 2012 o 7:11 pm #4484aaania2
UczestnikMalaya, jak tu byc milym jak w sklepie w ktorym ja i kilku znajomych reklamowalam przeterminowany towar… zadnej reakcji… Towar po terminie dalej na polkach a wlasciciel arogancki smieje sie prosto w twarz. Po co my mamy robic dobra mine do zlej gry, jestesmy klientami wiec powinno nas sie obsluzyc z nalezytym szacunkiem
22nd czerwiec 2012 o 7:14 am #4493strus
UczestnikA ja tam wole „U Andrzeja”. zwłasza teraz w nowym sklepie. Asortyment największy i najbardziej bogaty ze wszystkich sklepów w okolicy. Dużo miejsca, wygodnie i czysto.
Zawsze wszystko jest dostępne i za rozsądne pieniążki !30th czerwiec 2012 o 8:58 am #4518Monika
Uczestniki tak nikt nikomu nie dogodzi, kazdy ma swoje smaki i przykre doświadczenia. Grunt to sie nie poddawać i wierzyc, że kiedyś tu bedzie jak w Polsce i wtedy wszyscy będą zadowoleni 🙂
1st lipiec 2012 o 9:17 pm #4520ENKLAWA
UczestnikWitam ponownie,
z radoscia chcialabym poinformowac, ze dbajac o naszych obecnych, bylych i przyszlych Klientow, znacznie obnizylismy ceny w ENKLAWIE, zarowno na produkty gotowe, jak i krojone wedliny oraz sery. Nadal utrzymalismy niskie ceny na piwo (puszka 1,10 a butelka 1,20) a stali Klienci sa honorowani specjalna karta uprawniajaca do darmowych zakupow.
Zapraszam wiec do odwiedzenia naszego sklepu i wydania opinii, a moze nawet do zakupow 🙂Serdecznie dziekuje wszystkim Klientom, ktorzy zdecydowali sie wprost zwrocic nam uwage, wskazac niedociagniecia i podpowiedziec nowe rozwiazania, ktore z przyjemnoscia mozemy wprowadzac.
zapraszam wiec do Enklawy i pozdrawiam
Monika1st lipiec 2012 o 10:24 pm #4521Urszula
Uczestnik[b]mamuśka70 napisane:[/b]
[quote]i tak nikt nikomu nie dogodzi, kazdy ma swoje smaki i przykre doświadczenia. Grunt to sie nie poddawać i wierzyc, że kiedyś tu bedzie jak w Polsce i wtedy wszyscy będą zadowoleni :)[/quote]Jak w Polsce? Odswierzane wedliny byly na porzadku dziennym, o ile pamietam, w wielu sklepach. Sprzedawanie towaru przeterminowanego tez. Pamietam, ze niedaleko mojego zakladu pracy byl maly sklepik, ktory odiwedzialam niemal codziennie i ekspedjentki, ,jesli tylko nie bylo obok wlascicielki, juz mowily nam wprost czego nie kupowac. Kiedys jedna kobieta przyniosla ciastka na wage, rzucila nimi o lade, a dziwek byl taki, jakby rzucila woreczkiem z kamieniami. I tak bylo w wielu sklepach, wiec ja wole, zeby tu nie bylo tak jak w Polsce.
3rd lipiec 2012 o 4:45 am #4524Barney.Gumble
UczestnikJa sie na sklep „U Ewy” obrazilem. Dwukrotnie sprzedano mi smierdzaca kielbase.
„Do Bydgoszczy bede jezdzil, a tu nie bede kupowal”.
16th lipiec 2012 o 9:00 pm #4562jula
UczestnikA my z mezem ostatnio odwiedzilismy Sklep na bekecie na rogu I musze powiedziec ze duzo sie tam pozmienialo bylismy ostatnio rok temu tam, troche sie zawiedlismy ma nie mila obsluge ktora nie potrafi liczyc I bardzo podrozal, z enklawy jestesmy zadowoleni I musze przyznac ze donny ma teraz duzo wiecej produktow I nawet nie najwyzsze ceny
-
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

