ABP w Armthorpe
Polacy w UK, Polonia w Anglii – Doncaster.pl › Fora › Polskie forum – Polonia w Yorkshire › Praca › ABP w Armthorpe
- Ten temat ma 56 odpowiedzi, 27 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 11 lat, 8 miesięcy temu przez
Kicia.
-
AutorWpisy
-
7th czerwiec 2011 o 8:17 pm #3450
Edyta Walasik
UczestnikTu akurat zgodze sie ze sniperem00.
Pracowalam przez jakis czas w NEXT, ktoregos dnia mieli przyjsc „timerzy”, ktorzy mierzyli tempo pracy. Anglicy prosili nas Polakow zeby nie pracowac tak szybko, bo normy pojda w gore. Niestety musialo znalezc sie paru, ktorzy musieli sie wykazac. Efekt wysrubowane normy, bieganie i pikowanie na czas. Chore.
Piszesz, ze masz doswiadczenie w zarzadzaniu 🙂 znam tez taka osobe, ktora pracowala na kierowniczym stanowisku w Polsce i na poczatku miala takie samo zdanie jak Ty. Czas i ludzie bardzo szybko to zwerfikowali.
Zamiast klocic sie ze sniperem00 o to jak sie tu pracuje, moze popracuj troche dluzej i wtedy zabieraj glos.
Nie wytykaj komus, ze nie lamie tekstu, nie wszyscy to robia. Tobie nikt nie wytykal, ze Polakowi piszesz z malych liter.
7th czerwiec 2011 o 8:41 pm #3451Szymon Piatkowski
UczestnikNiektórzy jeszcze nie zrozumieli, że pommo oficjalnej i wszechobecnej „poprawności politycznej” prezentowanej oficjalnie pod publikę, miejsce w szyku określa tu narodowość i lojalność wobec szefa, a dopiero potem profesja i dyplomy, z czasem zrozumiesz, jak tu pomieszkasz dłużej i doświadczysz tego na własnej skórze. Widywałem superwizorów którzy nie potrafili dodawać wymiarów na rysunkach technicznych, wogólen nie rozumieli co na nich widzą, i widywałem też inżynierów po Poliubudzie z pędzlem w ręku, robiących poprawki lakiernicze, to jest właśnie UK, a nie bajki i mity wyniesione wraz z stereotypami jakie są w PL… Tu nieliczna garstka szczęsliwców robi to co lubi i jest ich wykształceniem, reszta robi to co może, by zarabiać na przyzwoitym poziomie, pośród nich będą ludzie realnie oceniający swoją sytuację (świadomie godzący się na bycie niewolnikiem XXI wieku) i tacy z przerostem ambicjii, którzy gotowi sa iśc po trupach, aby tylko mieć odrobinkę więcej od innych, Twój wybór po której stronie chcesz być, a jeśli marzysz naprawdę o tym by być szefem we wzorcowej firmie, to niestety, ale musisz sam ją otworzyć, bo w Donny nie ma zbyt wiele takich, a bynajmniej, mało prawdopodobne by się do nich dostać.
8th czerwiec 2011 o 5:14 am #3452Doncaster
KlucznikWydaje mi się 'Dalej’, że będziesz miał w ABP dosyć ciężkie życie po tych postach, a jeszcze nawet tam nie zacząłeś 🙂
Chyba odchodzimy trochę od tematu. Proszę uważajmy na słownictwo.
8th czerwiec 2011 o 8:09 am #3453Urszula
UczestnikNajbardziej ciekawi mnie ten awans w fabryce. Zwlaszcza pracujac przez agencje.
Jak dotad, a jestm piec lat, spotkalam sie tylko z jedna fabryka, gdzie szefostwo liczylo sie z naszym zdaniem i staralo ulatwiac prace, jesli to tylko bylo mozliwe. Ale to chyba wlasnie ten przyslowiowy wyjatek, ktory potwierdza regule 😉 Dodam, ze bardzo dbano o to, zebysmy nie poczuli sie w jakikolwiek spodsob dyskryminowani. Moze temu, ze byla nas tylko garstka Polakow w tym miejscu, a moze, szczesliwie trafili nam sie normalni ludzie, ktorzy zajmowali kierownicze stanowiska.Kolega przyjechal widac niedawno i mysli, ze zaraz zawojuje rynek pracy w Doncaster. Mozesz sobie znac angielski najlepiej, ale to akurat nie daje gwarancji dostania lepszej pracy, niz zwyklego robola. CZasem w fabryczkach wola takich, co za dobrze po angielsku nie gadaja, bo przynajmniej nie beda fikac. A polskie wyksztalcenie tu nikogo nie obchodzi, bo oni i tak nie maja o nim pojecia. Wiekszosc postrzega Polske, jako odlegly kraj wiecznej zimy, gdzie nie ma Danonow i telewizorow.
8th czerwiec 2011 o 9:04 am #3454Florian Wyzimski
Uczestnik[b]Lucyna napisane:[/b]
[quote]Kolega przyjechal widac niedawno i mysli, ze zaraz zawojuje rynek pracy w Doncaster. [/quote]
Lucyno, nic takiego nie sądzę, na jakiej podstawie wyciągasz takie wnioski?[quote]Mozesz sobie znac angielski najlepiej, ale to akurat nie daje gwarancji dostania lepszej pracy, niz zwyklego robola[/quote]
To prawda, w pierwszej pracy jaką złapałem nie był mi do niczego potrzebny bo prawie sami Polacy.
Wspomniałem o angielskim w kontekście że osobę znającą lokalny język ciężej jest wyzyskiwać/poniżać, bo potrafi upomnieć się o swoje, poznać swoje prawa itp.
Temu chyba nikt nie zaprzeczy, prawda?[quote]CZasem w fabryczkach wola takich, co za dobrze po angielsku nie gadaja, bo przynajmniej nie beda fikac.[/quote]Też mam takie podejrzenie.
[quote]A polskie wyksztalcenie tu nikogo nie obchodzi, bo oni i tak nie maja o nim pojecia.[/quote]Nie wiem do kogo ta wypowiedź jest skierowana, ja akurat mam bardzo negatywny stosunek do jakości kształcenia w Polsce, często efekt jest odwrotny od zamierzeń. Na dodatek uważam że z roku na rok schodzi na coraz większe psy (vide: temat tegorocznych matur).
Wielokrotnie dawałem temu wyraz, np. tak: http://tinyurl.com/69755fv9th czerwiec 2011 o 9:12 am #3456Urszula
UczestnikZeby sie nie dac wyzyskiwac i wyklocac o swoje, to, oprocz znajomosci jezyka tzreba miec charakter. Malo we wlasnym kraju jest ludzi, ktorzy daja po sobie jechac i siedza cicho? Moglabym wiele takich prykladow przytoczyc z mojej firmy w Polsce.
Polskie wyksztalcenie, jakie by nie bylo, na pewno nie jest gorsze od tutejszego. Ich piec przedmiotow na krzyz w szkolach to zadna rewelacja edukacyjna. Pracuje teraz z sama taka 'ksztalcona’ mlodzieza, co to nawet ma problemy z obsluga kalkulatora. Nie wspominajac o zerowej znajomosc jakichkolwiek jezykow obcych. Jesli uda im sie ze szkoly zapamietac chociaz kilka slowek, np z niemieckiego, to juz ich rozpiera duma.
Dodam, ze ukonczenie lub nie studiow, nie jest od razu wyznacznikiem inteligencji, czy wiedzy danego czlowieka. Lecz sa tacy, ktorzy maja wiecej w swerze zainteresowan niz 'shopping’ czy 'socializing with friends’, ale urodzili sie w innym kraju i musza tyrac po fabrykach.
10th czerwiec 2011 o 6:00 am #3461Justyna Sasiadek
Uczestniknajgorszemu wrogowi nie polecil bym tam pracy lepiej za suchy chleb w polsce pracowac
14th czerwiec 2011 o 6:08 am #3466Florian Wyzimski
Uczestnik[b]asik452 napisane:[/b]
[quote]najgorszemu wrogowi nie polecil bym tam pracy lepiej za suchy chleb w polsce pracowac[/quote]A pracowałaś tam? Jeśli można spytać, w jakich latach? Mogło się trochę zmienić.Jeżeli ktoś jest nadal zainteresowany jak tam jest to może lepiej prywatnie proszę, na maila: dalej@dalej.biz, bo ten flejm do niczego nie prowadzi.
Pozdrawiam.
23rd czerwiec 2011 o 7:57 am #3489marlaz3737@gmail.com
Uczestnikwitam
a przez jaką agencj tam przyjmóją???24th czerwiec 2011 o 1:29 am #3491Szymon Piatkowski
Uczestniknie wiem jaka agencja, ale rozmawiałem wczoraj z gościem który właśnie odpuścił sobie pracę w ABP, podobno agencja cwaniakuje, zatrudnia na 3 miechy, a potem tylko na telefon, co by nie załapać ludzi na kontrakt, do tego łaskę mu robili, jak chorobowe chciał wziąć…
18th marzec 2012 o 2:52 am #4000xyzluki2
Uczestnika jak jest teraz w ABP, coś sie zmieniło czy dalej to samo? 🙂
27th marzec 2012 o 9:49 pm #4039xyzluki2
UczestnikJak wygląda praca na STORES w ABP i co to wogóle za dział? 🙂
1st kwiecień 2012 o 12:40 am #4050Prozac122
UczestnikA ja powiem tak praca jak kazda,ludzie robia i zyja. A opinie ma faktycznie bo polacy chca sie wykazac,bez jezyka ale maja jakas pozycje w firmie. Idz czlowiek zobacz jak jest naprawde a nie sluchaj innych. Ja tam pracowalem i dla mnie bylo jak w kazdym innym zakladzie. Byle bys mial prace i mil za co zyc!!
17th kwiecień 2012 o 4:30 am #4095magdalena
UczestnikWitam czy ktos konkretnie moze podac nazwe agencji ktora przyjmuje do ABP???
18th kwiecień 2012 o 3:54 am #4101lukasz2308
Uczestnikhey.nazwa agencji to Acorn
-
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

