Witam!Ja byłam na cytologii u położnej,jak się umawiałam na wizytę to też prosiłam o translatora ale na miejscu okazało się że nie mam i trzeba było samemu sobie radzić.Ale ok, pani bardzo miła.A innym razem jak byłam u ogólnego lekarza, to weszłam do gabinetu i powiedziałam lekarzowi że nie mówię po ang,więc on zadzwonił po tłumacza i miałam przez telefon.Powodzenia 🙂