Z pewnością każdy z nas, będąc na miejscu rekrutujących, angażowałby w pierwszej kolejności do pracy swoich najbliższych. Tak to wygląda i nie ma się co obruszać. Zrobiałabym tak samo.
Jedyne czego nie rozumiem to przeprowadzanie induction, nowe nabory, obiecywanie pracy, podczas gdy pracy nie ma… To niestety nie jest poważne traktowanie pracowników czy też kandydatów do pracy. O wiele bardziej uczciwe byłoby poinformowanie, że nabór trwa ale nie można liczyć na natychmiastowe zatrudnienie, a nie mydlenie oczu. Jesteśmy dorosłymi ludźmi !
Chyba stąd bierze się żal i frustracja wylewana na forum. I nie ma się co dziwić.
Co do pracy poprzez agencję. Ponad tydzień temu byłam na induction we Freshpaku, oczywiście dalej czekam na telefon… W międzyczasie jednak aplikowałam do innej firmy, również poprzez agencję. Zaczynam pracę w poniedziałek. Zatem problem chyba leży gdzie indziej…
Pozdrawiam 🙂