Dziękuję za odpowiedź,każdą wskazówka jest mile widziana.Na pewno nie wyjadę z dwójką dzieci do Anglii,jeśli mój mąż nie znajdzie stałej pracy.Pociesza mnie fakt,że siostra pomoże mu jak tylko będzie mogła i nam się uda.Tu w Polsce jest masakra z praca,a jak jest to zaledwie za 1100zł i jak nie bierzesz nadgodzin to bida z nędzą.
Nika napisz mi proszę jak dzieci Twojej siostry poradziły sobie z nowa sytuacja i z aklimatyzacją w nowych warunkach.Mój synek jest w podobnym wieku,z językiem da sobie radę,ale ciężko znosi zmiany ;-(