Dylemat

Wyświetlanie 6 wpisów - od 1 do 6 (z 6 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #5189
    KarolinaW
    Uczestnik

    Witajcie wszyscy 😉
    chciałam zasięgnąć kilku informacji i opinii na temat,życia i pracy w Doncaster.Siostra mojego męża mieszka w Anglii już 8 lat i chce teraz nas tam ściągnąć(my+2 dzieci 7lat i 6 miesięcy).Najpierw w marcu miałby pojechać mój mąż, a ja po zakończeniu roku szkolnego ja miałabym dojechać z chłopcami.I tu mam dylemat i obawy,bo słyszałam że w Anglii ostatnio też jest nie za ciekawie.Tutaj mieszkamy w małym mieście(Szczecinek),nie mamy kokosów,ale „jakoś”dajemy radę.Chciałabym usłyszeć Wasze opinie ,jako mieszkających już w Anglii.Na pewno jeżeli byśmy pojechali,to przez rok nie poszłabym jeszcze do pracy,bo chciałabym pobyć z młodszym synkiem w domu.Czy jako 4 osobowa rodzina damy sobie tam radę?bo jeśli mamy zmieniać życie to na lepsze.

    #5190
    naomi25
    Uczestnik

    Witam ja bylam w podobnej sytualcji, moj maz pojechal wczesniej, my dojechalismy po ponad roku. Z mojego doswiadczenia powiem , ze prace napewno sie znajdzie, jezeli choc troche zna sie jezyk, duzym plusem jest auto. Ale nie porywalabym sie na wyjazd dopoki prace nie bedzie mial na kontrakcie, bo z agenjia roznie bywa. Czasem a nawet czesciej siedzi sie i czeka na telefon. Jezeli chodzi o child benefit to tez czekalismy ponad rok. wiec dobrze miec jakis satly dochod zanim dostaniecie jaka kolwiek pomoc 😉

    #5192
    Monika
    Uczestnik

    Hej Karolina,

    Ja sprowadzilam moja siostre do Angli prawie dwa lata temu. Tez juz miala swoja rodzine, dwoje dzieci w wieku 8 i 10 lat. Od pocztaku pomoglismy siostrze znalesc prace i mieszkala z nami. Pozniej dojechaly dzieci z mezem. Mowiac w skrocie, wiadomo poczatki sa trudne ale twoj maz ma tu siostre to na pewno wam pomoze i bedzie wam latwiej niz tym ktorzy przyjezdzaja tu nie znajc nikogo.
    Siosta i dzieci nawet nie mysla o powrocie do Polski! Dzieci bardzo dobrze sie tu czuja i uwielbiaja tutejsza szkole :):) Oczywiscie trzeba miec prace, przynajmniej jedno z was. Mysle ze „naomi” ma racje aby poczekac az maz dostanie w miare stala prace zeby mogl was utrzymac. Bo z agencjami jest raczej tak jak pisze ze praca czasami jest ” na telefon”.

    Moja znajoma tez jest ze Szczecinka 🙂 i tez zastanawia sie nad powrotem do Angli. Wyjechala okolo 1,5 roku temu i z tego ci pisze to ze jeste ciezko tam strasznie z praca no i zarobki sa smieszne…

    Mam nadzieje ze choc troche pomoglam. W razie pytan pisz to postram sie moze cos jeszcze doradzic 🙂

    pozdrawiam!!

    #5214
    KarolinaW
    Uczestnik

    Dziękuję za odpowiedź,każdą wskazówka jest mile widziana.Na pewno nie wyjadę z dwójką dzieci do Anglii,jeśli mój mąż nie znajdzie stałej pracy.Pociesza mnie fakt,że siostra pomoże mu jak tylko będzie mogła i nam się uda.Tu w Polsce jest masakra z praca,a jak jest to zaledwie za 1100zł i jak nie bierzesz nadgodzin to bida z nędzą.
    Nika napisz mi proszę jak dzieci Twojej siostry poradziły sobie z nowa sytuacja i z aklimatyzacją w nowych warunkach.Mój synek jest w podobnym wieku,z językiem da sobie radę,ale ciężko znosi zmiany ;-(

    #5215
    kaaziu1
    Uczestnik

    powiem tak, nie mozna sie nastawiac ze od razu bedzie super, poczatki zawsze sa ciezkie, chyba kazdy z nas musial swoje przejsc aby do czegos dojsc. z praca tak jak dziewczyny pisza jest roznie, ale jesli czlowiek jest pracowity to mu sie uda gdzies wkrecic. jezyka troche znac trzeba. ja osobiscie uwazam, ze tutaj sie inaczej zyje, lepiej niz w Polsce. zycze Wam powodzenia, oby wszystko poszlo po Waszej mysli!! Kasia

    #5216
    Monika
    Uczestnik

    Hej Karolina,

    Dzieci nie mialy w sumie zadnych problemow z tego co pamietam. Bardzo polubily szkole i z jezykiem tez bardzo szybko sobie poradzily. W takim wieku dzieci szybko sie ucza. Poza tym w klasie zawsze sa jakies polskie dzieci wiec tak naprawde dzieci nie czulja sie samotnie. Dodoatkowo zapisaly sie do tutejszej polskiej szkoly jezyka angielskiego, zeby troche poduczyc sie dodatkowo. Syllabus – tak nazywa sie szkola. Uczy tam bardzo mila pani Malgosia – grupy dzieciece. Tak wiec w razie co tez moglabys podeslac tam dzieci na poczatek zeby troche sie poduczyly(tu jest troche ciezki akcent) i przy okazji poznaly inne dzieci.

    Szybko tez znalzly sobie nowych znajomych i wszytsko w miare czasu bylo łatwiejsze. Dzieci szybko czuja roznice pomiedzy zyciem tutaj w UK a w Polsce. Rodzice moga sobie na wiecej pozwolinic, zycie jest po prostu łatwiejsze. Oczywiescie trzeba miec prace. Bo jest faktycznie tak jak tutaj ludzie pisza. Tak jak juz pewnie pislam wczesniej dzieci moejej sisotry nawet nie mysla o powrocie do Polski.

    Trzymam kciuki za was i napisz jak juz sie zdecydujecie na przyjazd!

Wyświetlanie 6 wpisów - od 1 do 6 (z 6 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.