Witam!
Aż zbiera mnie na wymioty jak czytam co pisze pan pokrzywdzony od alternatora. Jeżeli mechanik nie odpina klem podczas spawania to ryzykuje dużo więcej niż niż marne parę funtów za alternator, bo jakby pokrzywdzony miał chociaż małe pojęcie o samochodzie to wiedziałby, że w aucie jest o wiele więcej wrażliwej elektroniki która mogłaby natychmiastowo ulec awarii ale tylko przy tzw. zwarciu maszyny spawalniczej.
ps. proponuję pokrzywdzonemu powrót do Polski do starego zawodu – wypasania krów.;)