Do Ikei w Armthorpe zatrudnia Right4Staff. Pracowałam dla nich jeden dzień około 4 tygodni temu i [b]do tej pory nie dostałam za to wypłaty[/b]. Tłumaczą się awarią clockmachine, której co ciekawe, wcale nie używałam ;/.
Praca bardzo nudna, polega na sprawdzaniu palet przygotowanych do załadunku. Chodzisz wokół nich z plikiem kartek i sprawdzasz wszystko od numeru towaru po stan opakowań (czy nie są w żadnym miejscu zgniecione lub porwane). Wszystkie uszkodzenia naprawiasz (masz taśmę klejącą, młotek i inne „bajery”). Palet masz kilkadziesiąt na jednym bayu, sprawdzasz kilka bayów dziennie. Czasem zdarza się, że musisz czekać nawet do dwóch godzin zanim koleś przywiezie Ci brakujące palety. Przez ten czas łazisz w kółko i wyglądasz „busy”.
Niby wszystko ok, praca łatwa, ale facet, który nadzoruje i kontroluje jakośc Twojej pracy (nie pamiętam imienia) jest utrapieniem. Zawsze znajdzie jakieś niedociągnięcie, zawsze się do czegoś przyczepi. Dodatkowo nie masz żadnych szans się wybronić i usprawiedliwić. Dziewczyna, która mnie trenowała mówiła, że jest hamski do tego stopnia, że kiedy nie patrzysz sam potrafi rozerwać karton i zaznaczyć jako uszkodzenie, którego nie zauważyłeś ;/.
Hmm co więcej… w ikei pracuje niewielu Polaków, ale nie wiem czy uznasz to za + czy -.
Dodatkowy plus tej pracy to darmowe napoje (kawka, herbatka) w kantynie.
Mam nadzieję, że info się przyda.