My tez chodzimy na speech therapy i mamy bardzo dlugie odtsepy miedzy wizytami. Ostatnio czekalismy troche juz za dlugo. Probowalismy dzwonic, ale ciagle odzywala sie tylko sekretarka. Na szczescie nasza health visitora dowiedziala sie dla nas co i jak i nasza terapistka laskawie wyslala nam list, ze ona juz odchodzi z tej placowki i nie miala czasu zaaranzowac dla nas spotkania z kims innym. Ladne traktowanie.
Nie wiem czy sa tu polscy logopedzi, na tylko powiedziano o tlumaczu, ktorego mozna wezwac dla dziecka.
Chyba, ze znalazlby sie ktos prywantnie.
Ze swoich przygod z lekarzami wiem za to, ze jak sie nie upominasz i nie dobijasz, to Cie po prostu oleja.