Nie będzie litości dla zasiłkowych oszustów

Obędzie się szybko i bez sądu – od dzisiaj tak właśnie ma wyglądać traktowanie nieuczciwych beneficjentów w Wielkiej Brytanii.

Przeprowadzana właśnie z wielkim rozmachem reforma opieki społecznej ma mocno zniechęcić tych, którzy żerują na państwowych pieniądzach. Nawet 2 tys. funtów będzie musiała zapłacić osoba, której udowodni się niezgodne z prawem pobieranie świadczeń socjalnych. Co więcej, sprawa nawet nie trafi na drogę sądową.

Zmiany, które od środy weszły w życie w Anglii, Szkocji i Walii, przewidują za bezprawne korzystanie z rządowych dofinansowań minimalną karę w wysokości 350 funtów. Ponadto oszuści nie doczekają się żadnego listu z ostrzeżeniem. „Nie będziemy mieć litości dla osób, które pobierają nieprzysługujące im w rzeczywistości zasiłki i tym samym okradają ludzi, którzy ich najbardziej potrzebują” – ostrzegł minister ds. reformy opieki społecznej, Lord Freud.

Jeszcze do wczoraj finansowe kary dla oszustów nie były wyjątkowo odczuwalne dla ich kieszeni – maksymalna kara administracyjna wynosiła 60 funtów, natomiast minimalna jedynie 15 funtów. Ministrowie poinformowali, że ostrzejsze grzywny administracyjne to dopiero pierwszy ruch, mający na celu powstrzymanie oszustów.

Inne sankcje, które mają być praktykowane w niedalekiej przyszłości, obejmują m.in. natychmiastową, trzyletnią utratę możliwości ubiegania się o zasiłki.

 

Źródło: londynek.net